Hm taniec?! Kiedyś myślałam, że już nic nie zdziałam w tym temacie, a tu proszę. Jeśli się czegoś pragnie zawsze napotkasz odpowiednich ludzi i znajdziesz dobre miejsce, które pomogą osiągnąć cel. Moje korzenie to Jagodzianka, dzięki której pląsam po parkiecie. Pląsam z uśmiechniętą buzią, bo to daje mi taniec: radość, satysfakcję, rozładowanie napięć.
Czasem jestem wykończona i wszystko boli, ale zdążyłam się przyzwyczaić i uzależnić. Kiedy nie tańczę "brudzę" się w farbach, słucham Feist, czytam Terakowską, jeżdżę na rolkach z Marcinkiem, gadam z mamą przez telefon i wcielam się w bohaterów filmów Tima Bartona. Lubię zapach drewna i wiosny, chmury na Mazurach i kanapki w górach. A wyzwania i marzenia to: step, photoshop, własny spektakl, Paryż.
DP © wszystkie prawa zastrzeżone