Anna Kowalczuk

W zespole od 2018.

Na pierwszy trening przyszłam za namową przyjaciółki… i zostałyśmy obie. Ani się obejrzałam, a próby stały się tym czasem w tygodniu, na którego nadejście wyczekuję najbardziej, przebijając się przez morze wszystkich moich pasji i obowiązków. A tych czasami biorę na siebie aż za wiele – praca, studia, nauka języków – jednak zawsze znajdzie się coś jeszcze, czego koniecznie chcę spróbować!