Edyta Kiebzak

W zespole od 2018.

O istnieniu tańca irlandzkiego dowiedziałam się zupełnie przypadkowo trafiając w telewizji na „Riverdance”. Będąc osobową ciekawską nie mogłam przejść obojętnie wobec lekkiego jiga, zwiewnego slip jiga oraz dziarskiego stepu. Wtedy do umysłu zaczęły wkradać się marzenia, potem zaczął kiełkować pomysł ich realizacji, aż w końcu poszłam na mój pierwszy w życiu trening. Teraz ciężka praca daje do zrozumienia, iż marzenia sprzed lat stały się rzeczywistością. I mam nadzieję pielęgnować je możliwie jak najdłużej.